Pisze te kilka słów, aby Ci przypomnieć, że jeszcze żyję. Pisze wolno, bo wiem, że masz kłopoty z szybkim czytaniem. Nie poznasz domu kiedy wrócisz - przeprowadziliśmy się. Ojciec awansował, ma pod sobą 500 osób - ścina trawę na lokalnym cmentarzu. A Twoja siostra urodziła dzisiaj dziecko. Tylko jeszcze nie wiem, czy to chłopiec czy dziewczynka. Tak wiec nie mogę Ci powiedzieć, czy zostałeś wujkiem czy ciocią. Byłam wczoraj razem z ojcem u lekarza. Ten lekarz włożył mi jakąś rurkę do ust i kazał nic nie mówić przez dziesięć minut. Ojciec widząc to chciał kupić te rurkę od niego. Twój wujo Patryk w zeszłym tygodniu utopił się w takiej wielkiej beczce w lokalnej bimbrowni. Kilku jego kolegów rzuciło mu się na ratunek, ale ten dzielnie odparł ich atak. Postanowiono go poddać kremacji. Gaszenie pożaru zajęło strażakom trzy dni. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Raz przez trzy dni, drugi raz przez cztery. Dostaliśmy list od zakładu pogrzebowego. Pisza, że jeżeli nie zapłacimy w ciągu tygodnia za miejsce babki na cmentarzu to ona osobiście przyjdzie po pieniądze.
Twoja kochająca mama.
P.S. Chciałam Ci wysłać 50 zł, ale już zakleiłam kopertę.